Nasz blog to miejsce gdzie dzielimy się pomysłami, wrażeniami gdzie motywujemy się nawzajem a każdy dzień jest dla nas ważny i chcemy go przeżyć tak jakby był naszym ostatnim. Zazwyczaj jesteśmy optymistkami, niestety coraz częściej nasz nastrój  ulega zmianie i wiszą nad nami czarne chmury. Próbujemy sobie z tym radzić, ale niekiedy się już po prostu nie da. Cieszyć się życiem i niczym nie przejmować.
Tak było by najlepiej…
Żyć tylko swoim życiem…
Patrzeć tylko na siebie…
Zamknąć drzwi po skończonym dniu w pracy i otworzyć je dopiero następnego dnia. Tak powinno być! Bez rozmyślania, bez zbędnych emocji, których i tak nikt nie rozumie. Wydaje się łatwe? Nie dla mnie…Ostatnio sytuacja zawodowa nam na to nie pozwala. Nie chciałam tu narzekać, wokół każdy to robi. Ale mam po prostu dość. Analizuje, rozmyślam nie mogąc spać. Myślę sobie tak dłużej nie można. Tak się nie da. A jednak z każdym kolejnym dniem oddaję całą siebie po to tylko by za chwilę ktoś wylał na mnie kubeł zimnej wody. Po co to wszystko ? Przecież nie tak miało być…
Powoli zaczyna wygasać światło nadziei która co chwila powtarza, że może będzie lepiej, poczekaj wszystko się ułoży, zmieni na lepsze. Jednak ta nadzieja daje coraz częściej pierwszeństwo zwątpieniu, które jak wielka choroba wypala mnie od środka. Usłyszałam kilka razy, że pracuję z dziećmi, to przecież się nie zmęczę, bo niby czym. Nie zrozumcie mnie źle. Kocham swoją pracę, kontakt z dziećmi, zabawę. To moje życie. Ale to co się dzieje poza salą mnie przeraża. Trudno przeskoczyć takie myślenie osób które o niczym nie mają pojęcia a mnie się już nie chce tłumaczyć. Na dzień dzisiejszy pozostała mi obojętność. Czy wystarczy na długo – sama nie wiem….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.