Ideał według słownika języka polskiego “coś absolutnie doskonałego” “człowiek będący wzorem do naśladowania”.
Mówi wam to coś? Znacie taki ideał? Ostatnio mam wrażenie, że życie kobiet polega tylko na stawianiu sobie różnych zadań i celów, na podnoszeniu kwalifikacji i swoich umiejętności. Kobieta w dzisiejszych czasach powinna być jak gejsza. Doskonale orientować się we wszystkich dziedzinach. Zasypywane różnymi bodźcami które podają złoty środek na bycie doskonałą – chcemy być nią na chwilę, choć w głębi serca wiemy, że nam się nie uda, że przecież to nie my. Perfekcjonizm daje nam złudne poczucie bezpieczeństwa. Wydaje się nam, że im więcej stawiamy sobie wyzwań tym jesteśmy szczęśliwsi.
Mamy marzenia, pragnienia, chcemy od życia czegoś więcej. Niby mamy wszystko. Dom, rodzina, przyjaciele, praca. Czego chcieć więcej? Idealny mąż, idealne dziecko. Ale mamy szczęście. Myślicie tak czasami? Jesteśmy idealni? Nasze życie jest idealne? A może to tylko pozory? Za dużo tych znaków zapytania.

Nie chce idealnego życia, bo nie wiem co jest jego wyznacznikiem. Chcę zasypiać i budzić się z uśmiechem na twarzy. Nie chcę krytykować, narzekać. Nie chcę udawać i mówić, że jest dobrze jak wiem, że czasami bywa inaczej. Ktoś kiedyś powiedział: “przecież jesteś idealna” Idealna czyli jaka? Mam kompleksy, złe, gorsze chwile. Każdy je ma. Ja, Ona, Ty. To nic złego, takie jest życie, trzeba je przeżyć po swojemu, jak najlepiej.  Najlepiej dla siebie.

Ja jestem nieidealna, popełniam błędy i potrafię się do tego przyznać. Mam nieidealne życie. Ciągle na wszystko brakuje mi czasu, doba staje się coraz krótsza. Codziennie mam zlew pełen naczyń, piasek z piaskownicy w przedpokoju i nawet kurz na komodzie znajdziecie – to moje nieidealne mieszkanie. Oj testu białej rękawiczki bym nie przeszła. Nie zatruwam sobie i innym życia. A prasowanie i tak poczeka do jutra. Ale nie to jest wyznacznikiem mojego szczęścia. Być perfekcyjną w każdej dziedzinie naszego życia to chyba musi być nudne. Przymykam oko na swoje wady a życie staje się od razu łatwiejsze a ja szcześliwsza. Cieszyć się tym co dał nam los, nie dążyć do ideału bo: “Nieidealność często jest piękniejsza od najdoskonalszego ideału”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.