Zacznę dziś,jutro, pojutrze…

Zacznę. Kiedyś na pewno.

Dziś pada to nie mogę. Może jutro zaświeci słońce.

A gdzie motywacja? A gdzie silna wola? A gdzie chęci?

Nie potrzebujemy tego. Potrzebujemy siebie. To działa.Działa różnie, ale działa.Próbowałyśmy wszystkiego i tylko to  (MY) potrafi ominąć magiczne słowo “zacznę”.

Znamy to. Znam siebie. Znam Ją. I znam nas.

Próbowałyśmy wiele razy. Zaczynałyśmy wiele razy. Nic nikomu nie chcemy udowadniać. Nawet sobie nie chcemy nic udowadniać. W końcu nam się udało, robimy to dla siebie, dla tych endorfin,tych kilku chwil.

Motywacja to słowo trudne. Proces motywacyjny wymaga określonego celu. My nie mamy celu. Chyba…

Mamy siebie i to nas napędza. Jak jedna nie chce, to druga chce i tak to wygląda. Zakładamy sportowe obuwie i biegniemy, bez celu tak po prostu. A może to jest ta motywacja, że Razem…?

Biegniemy przed siebie. Na początku tak po prostu. A teraz chcemy więcej, dłużej, szybciej. Tak to działa. Każda z nas inna, a endorfiny, radość i satysfakcja ta sama.

Zapisałam nas…

Na co?

Może to szalone, może jeszcze za wcześnie? Nie! Słowa “nie teraz” “później” już nie istnieją. Zapisałam nas i koniec. Wystartujemy w naszym pierwszym biegu. To już nie są żarty to fakt.

Trzymajcie kciuki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.