Proste rzeczy.
Siadamy i piszemy. Często tak po prostu. Bez przygotowań.
Nie mamy w szkicach kilkunastu gotowych tekstów. Nikt nie sprawdza naszych zasięgów  i terminowości wpisów.

Jesteśmy przede wszystkim matkami. żonami, nauczycielkami a dopiero na szarym końcu blogerkami. Choć do prawdziwych blogerek to nam bardzo daleko.
Piszemy wtedy kiedy mamy na to ochotę, a przede wszystkim czas.
Piszemy to na co mamy ochotę, to co w danej chwili siedzi nam w głowie, lub to czym obie chcemy się z Wami podzielić.
Często te tematy pojawiają się nagle. I tym razem było tak samo.
Tego wpisu nie było w planie, to wpis na tak zwanym spontanie.

Przepełnia nas radość, bo jeśli się czegoś bardzo chce, to My jesteśmy doskonałym przykładem na to, że wszystko jest możliwe.
Marzenia są po to by je realizować. Nasze marzenie dzięki dokładnie 101 osobom właśnie się spełnia.
Uwielbiamy osoby z pasją, osoby, które mają cele, które je realizują, a przede wszystkim osoby, które są prawdziwe.

 

Cały proces powstawania naszej książki, proces zbierania funduszy na wydruk i wreszcie wybór drukarni pokazały nam jak wiele pracy trzeba włożyć  w wydanie swojej  książki. Nie mając zaplecza finansowego, nie mając znajomości, nie mając wsparcia wydawnictwa, mając jednak rodzinę, przyjaciół i grono wspaniałych odbiorców ta ciężka praca daje sporo satysfakcji.
Patrzymy teraz na początkujących pisarzy z podziwem, bo wiemy jaką drogę musieli przejść zanim wydali swoje dzieło. Dlatego wspierajmy takich ludzi, bo to wielka rzecz napisać książkę a tym bardziej samodzielnie ją wydać, w międzyczasie będąc wspaniałym rodzicem, który większość swojego czasu poświęca dzieciom, a nocami realizuje swoje marzenie. Oj znamy to doskonale.

“Proste rzeczy” znacie?
Słyszeliście?
Widzieliście książkę?
Jeśli nie to musicie to zmienić.
Ja (Natalia) właśnie ją czytam. Kasia przeczyta ją niebawem.
I Ty też musisz ją przeczytać. Jak napisał autor jest to książka dla facetów, którą musi przeczytać każda kobieta. I coś w tym jest.

Otwierając paczkę z książką, czułam dreszczyk emocji, wiedziałam, że każdy fragment tej książki, każdy detal to dzieło “pozytywnego taty”.
Mamy nadzieję, że nasza książka będzie wzbudzała wśród was i Waszych dzieci równie pozytywne emocje. Zanim jednak to nastąpi polecamy Wam “Proste rzeczy”.
Jeśli nie masz jeszcze gwiazdkowego prezentu to już wiesz co kupić.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.