Autyzm i zespół Aspergera to zagadkowe zaburzenie, które zaczyna się we wczesnym dzieciństwie i zaburza wiele aspektów rozwoju,
czyniąc dziecko niezdolnym do tworzenia więzi społecznych czy komunikowania się w prawidłowy sposób. Problemy te dotykają coraz więcej dzieci i ich rodzin.
Warto wiedzieć, że autyzm dziecięcy może przybierać różne formy, od łagodniejszych, zbliżonych obrazem klinicznym do zespołu Aspergera, po głębokie, gdy dziecko niemal nie nawiązuje
kontaktu z otoczeniem i wymaga stałej opieki.

Pierwsze sygnały nieharmonijnego i nieprawidłowego rozwoju, często występują już we wczesnym dzieciństwie, już w pierwszym roku życia dziecka. Należy pamiętać, że charakter i stopień
nasilenia trudności w rozwoju są u dzieci z autyzmem bardzo zróżnicowane. Oczywiście zdarza się, że słyszymy od wielu ludzi, często lekarzy, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie, jednak są normy i jeśli nasze dziecko mając 3 lata nie mówi, nie patrzy na nas, nie bawi się z innymi dziećmi, to sprawdźmy to. Udajmy się do poradni psychologiczno-pedagogicznej i opowiedzmy o naszych obawach.

Co jest najtrudniejsze w diagnozie?

Brak wiedzy rodziców oraz brak akceptacji społeczeństwa.

Często słyszymy, że dzieci autystyczne są “wyjątkowe” – dokładnie tak. Każde z nich jest inne, często mają niesamowitą pamięć, ich wiedza zaskakuje, to jednak społeczeństwo i kontakty międzyludzkie sprawiają, im najwięcej trudności. Nasza akceptacja i zrozumienie ułatwią dzieciom i ich rodzicom funkcjonowanie.

Spektrum autyzmu to nie jest wyrok! Szybka diagnoza i terapia to większa szansa na poprawę funkcjonowania  dziecka.

 

Na co dzień pracujemy z dziećmi ze spektrum autyzmu i widzimy jak szybka diagnoza jest cenna. Dlatego stworzyłyśmy poradnik dla rodziców Autyzm- co dalej? Oraz zaprojektowałyśmy wspólnie z rodzicami dzieci ze spektrum autyzmu ulotki – Mam Autyzm/ Mam zespół Aspergera – spróbuj mnie zrozumieć. Nasza wiedza i akceptacja pomoże zarówno rodzicom i dzieciom, które przejawiają zaburzenia ze spektrum autyzmu odnaleźć się w społeczeństwie.  Naszym celem jest to, aby ulotki i poradniki znalazły się w wielu przedszkolach w Polsce.

W kolejnych wpisach podpowiemy jakie terapie są dostępne i co polecamy, aby poprawić funkcjonowanie dzieci autystycznych.

Plakat

4 Thoughts on “Mam autyzm – co dalej?”

  • Wszyscy , którzy usłyszą słowo autyzm, są poruszeni i wystraszeni, ale dopóki niewiele wiedzą na ten temat mogą sobie tylko wyobrażać różne rzeczy, więc cieszę się, że coraz więcej informacji na ten temat jest udostępnianych w prostej , niemedycznej formie, co pozwoli zbliżyć się do sedna, jeśli naprawdę chce się pomóc i zrozumieć.
    Wystarczy zmienić punkt zrozumienia i zwolnić tempo. Celowo napisałam “punkt zrozumienia” a nie punkt widzenia, gdyż tu należy nadać nowe znaczenia niektórym sytuacjom, proste znaczenia, nie naukowe i medyczne, nie symboliczne, ale najprostsze, o którym świat zapomina w natłoku oświaty i nauki, wszystko komplikuje i najprostsze rzeczy urastają do rangi wyczynu, a tu chodzi o cofnięcie się do najprostszych form. I myśląc takimi prostymi kategoriami będziemy w stanie zrozumieć osoby autystyczne. Czasem jedno proste słowo lub gest, uśmiech więcej znaczy niż długi wykład. Więc zamiast dawać wskazówki, podaj rękę i powiedz: “przyjaźń”, zamiast mówić “weź się w garść”, obejmij ramieniem i powiedz “zróbmy to wspólnie”, zamiast “nie płacz”, powiedz “umiesz sie uśmiechnąć?” a niezrozumiały swiat z barierami stanie się bardziej przyjazny ludziom niezrozumianym.

  • Bardzo fajne plakaty, dobrze, że prowadzicie takie działania edukacyjne! Na plakacie z Aspergerem miałabym dwie małe propozycje. Może słowo “mam problemy” zamienić na “mam trudności”; to słowo pojawia się zresztą na innych Waszych materiałach, a jest bardziej konkretne i powiązane z zaburzeniami a nie ogólnymi problemami życiowymi. Druga kwestia dotyczy ‘wściekania jak dziki zwierz’ 🙂 Z jednej strony to taki trochę żart, ale z drugiej dla nieznającej tematyki osoby może być lekko przerażający (no właśnie, jak kogoś obciążonego takim ryzykiem zaprosić na urodziny??). Ja na dużo rzeczy patrzę z perspektywy NLP i metod podawania sugestii i za wszelką cenę staram się unikać sformułowań, które mogą u niektórych wywołać negatywne nastawienie (wiecie, jak u rodziców dzieci NT wbije się taki stereotyp to mogiła…). Ja bym zamieniła tę frazę na “czasami emocje szarpią mną jak chorągiewką”, bo to też obrazowa metafora, ale taka przyjazna, dziecięca, niegroźna.

    • Pani Ewo dziękujemy za miłe słowa i trafne spostrzeżenia. Propozycje o których Pani mówi, bardzo nam się podobają i są jak najbardziej trafne.
      Wspomnimy o nich w najnowszym wpisie. Pozdrawiamy serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.